Bardzo lubię, gdy muzyka czy poezja zaskakuje - i tu właśnie aranżacje są dużą siłą tego albumu, a teksty (kilku autorów) rozbudzają wyobraźnię, koją, dodają nadziei, pozwalają się uśmiechnąć.
Karolina i grający na flecie Włodzimierz są małżeństwem z wykształceniem muzycznym, są nauczycielami muzyki, mają własne studio domowe, w którym płyta została nagrana, a Karolina jest autorką muzyki i producentką. Płyta jest dopieszczona pod każdym względem. Wiele detali może umknąć przy powierzchownym słuchaniu tego eklektycznego dzieła. Nawiasem mówiąc, chętnie bym posłuchał instrumentalnych wersji piosenek, z rozbudowanymi solówkami. Cóż tu się dzieje: bas i kontrabas z perkusją to mocny szkielet, do którego przylegają: flet, gitary, akordeon (proszę zwrócić uwagę na piosenkę „Słońce i planeta”), syntezatory, ukulele, kalimba i wszędzie fenomenalne chórki. Gdzieniegdzie osobiście dałbym jeszcze dęciaki. Na „Krześle” usiadłem ze śmiechu, ale i z zadumy – najpierw spokojnie i lekko, potem ciężko i dynamicznie, z wokalizami niczym z Adiemusa Karla Jenkinsa; „pleców uraz”, „śmierci sęk”, no i ta „drewniana łąka”... same smaczki. „Jest mi dobrze tu” to udany duet z Krzysztofem Napiórkowskim. Ciekawa szata graficzna digipacku i czcionka w książeczce uzupełniają kunszt całości tegoż wydawnictwa.
Państwo Tuzowie, pytani w wywiadach, czy zawsze się śmieją i nigdy nie kłócą, odpowiadają twierdząco, co też da się odczuć na płycie: odpoczynek, pokój, poczucie humoru, stabilność, jedność – te wartości nie musiały być sztucznie pompowane, płyta emanuje naturalnością.
Zatem, parafrazując ostatnią piosenkę - „trzeba iść” do sklepu po płytę i wtedy „wreszcie poczujesz”.
Wspomnę też, że jestem szczęśliwym posiadaczem białego kruka, jakim jest 26-minutowa płytka „Sól” wydana chyba w 2008 roku przez Kościół Zielonoświątkowy w Szprotawie, z tekstami z Biblii. Na niej usłyszymy piękne dźwięki slide guitar, przeszkadzajki, gitarę akustyczną, klawisze, flety, akordeon i oczywiście imponujący (już wtedy) śpiew Karoliny.
https://www.karolinatuz.pl/


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz