W Psalmach zadziwiająco często pojawia się słowo „imię” – w stu pięćdziesięciu Psalmach ponad sto razy (w Piśmie Świętym około 800). W Biblijnym rozumieniu imię to coś więcej niż określenie, którym kogoś nazywamy. Wiąże się z tym, kim dana osoba jest, jaka jest jej natura, charakter i reputacja. Kilka przykładów z Psalmów:
„ Oni w Twoim imieniu rozkochani…” 5,12; „Panie, nasz władco, jak wspaniałe jest Twe imię na tej ziemi!” 8,10; „Mocą Twego imienia gnieciemy przeciwników”44,6; „Zarówno Twe imię, Boże, jak i Twoja chwała sięgają krańców ziemi” 48,11; „Okryj ich twarze hańbą, niech szukają twojego imienia” 83,17; „Oddajcie Panu chwałę godną Jego imienia!” 96,8.
Człowiek znający imię Boże wyraźnie jest oddzielony od pozostałych. Król Dawid w 9 Psalmie mówi: „Ci, którzy znają Twoje imię, ufają Tobie”.
Biblia, zarówno Stary, jak i Nowy Testament, pokazuje, że ludzie różnią się nie tylko poglądami, lecz przede wszystkim stosunkiem do Boga, Jego Słowa i Jego działania. Pismo Święte wielokrotnie przedstawia dwa sposoby życia: zaufanie Bogu albo odrzucenie Go. Poznanie Jego imienia lub pozostanie na poziomie instytucjonalnej religii. W Starym Testamencie widzimy wyraźny podział na lud Boży i resztę świata („Dokonam rozróżnienia pomiędzy ludem moim i twoim” 2Moj 8,23). Zbawienie w imieniu Jezusa to także podział osobistego życia na dwa etapy. W Nowym Testamencie wielokrotnie apostołowie zwracają się do uczniów: kiedyś było tak i tak, a teraz jesteście tacy i tacy.
„Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani (…) Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości”. Rz 6,17 i 22
„Byliście w tamtym czasie bez Chrystusa, obcy względem społeczności Izraela i obcy przymierzom obietnicy, niemający nadziei i bez Boga na świecie. Lecz teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa”. Ef 2,12-13
„Byliście bowiem niegdyś ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu”. Ef 5,8
„I was, którzy kiedyś byliście obcymi i wrogami umysłem w niegodziwych uczynkach, teraz pojednał; w jego doczesnym ciele przez śmierć, aby was przedstawić jako świętych, nieskalanych i nienagannych przed swoim obliczem”. Kol 1,21-22
„Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga…”. Kol 2,12
Zatem „Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony” Mk 16,16. Chrzest również udzielany jest w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, i wbrew obiegowej, opacznej opinii, następuje w wieku świadomym – oddziela stare życie od nowego.
Zbawienie w imieniu Jezusa to przylgnięcie do Niego całym sercem, naśladowanie Go, przejęcie się i bojaźń oraz radość i pewność życia wiecznego. Zbawienie to osobiste spotkanie z Chrystusem, z Jego Słowem oraz stała relacja, skutkująca wzrostem wiary. Zbawienie to zmiana myślenia.
To prawda, że ludzie zmieniają swoje życia. Ostatnio słyszałem jak słynny raper mówił, że kiedyś był na egotripingu, a teraz dojrzał i zaczął być altruistą. Ludzie mogą wyjść z depresji, wygrać z rakiem, zostać uwolnieni z demonicznych wpływów, mogą osiągać sukcesy w wielu pięknych dziedzinach, mogą uczestniczyć w wielu obrzędach, sakramentach czy rytuałach, mogą też doskonalić swoją osobowość, uczyć się od najlepszych mistrzów, kapłanów, rabinów czy guru… To wszystko w żadnym wypadku nie daje wyjścia z ciemności duchowej. Dar życia wiecznego, zbawienie od grzechu, potępienia, gniewu i sądu Bożego jest tylko w imieniu Jezus, ponieważ „nie ma w nikim innym zbawienia; gdyż nie dano ludziom żadnego innego imienia pod niebem, w którym moglibyśmy być zbawieni” Dz 4,12.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz